"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Piękna i Bestia - 2017

  • Odsłon: 1325

piekna i bestia

Piękna i bestia,
(Beauty and the Beast) - 2017;
- reżyseria: Bill Condon;
- scenariusz: Stephen Chbosky, Evan Spiliotopoulos;
- wybrana obsada: Dan Stevens, Emma Watson, Luke Evans, Kevin Kline, Josh Gad, Ewan McGregor, Stanley Tucci, Ian McKellen;
- gatunek: familijny, musical, fantasy, romans.

Disney ostatnio kręci wersje aktorskie swoich najbardziej znanych animacji. Niektórzy twierdzą, że bezcześci w ten sposób wspaniałe wspomnienia, że w pogoni za kasą nie ma żadnych świętości, a niektórzy uważają, że aktorskie wersje są jak najbardziej potrzebne. Sam zaliczam się do tej drugiej grupy. Minęło kilka pokoleń i w pełni rozumiem potrzebę nakręcenia nowych wersji klasycznych animacji. Nieistotne jest czy będą aktorskie czy też całkowicie animowane bo granice powoli zaczynają się zacierać. Historia zostaje opowiedziana jeszcze raz w sposób, który łatwo trafi do współczesnego, młodego widza. Co w tym złego?
Z takim pozytywnym nastawieniem poszedłem w sobotni poranek do kina. Na dzień dobry poczułem się jak dziecko, które lata temu zasiadało przed telewizorem i z utęsknieniem czekało na znaną czołówkę Disney'a. To było jak magiczny znak, że teraz będzie coś dla mnie. Ten sobotni cykl na dwójce był moim ulubionym w całym tygodniu - animacja plus film. Czy czegoś więcej do szczęścia potrzeba?

piekna i bestia scena
Seans dał mi dużo frajdy. Było sporo humoru, świetny klimat, niezłe, ale nie porywające piosenki oraz fenomenalna oprawa wizualna przypomniały mi znaną, ale trochę zapomnianą historię. Przyznaję bez bicia, że pierwowzór widziałem bardzo dawno temu. Teraz mam ochotę go sobie przypomnieć by móc obie wersje porównać i poszukać różnic. Uważam, że nowa wersja stoi na dosyć wysokim poziomie i śmiało można ją wszystkim polecić.
Przed seansem sporo się naczytałem o bojkotowaniu tego filmu na niektórych rynkach. Powiem tak, gdyby nie to całe zamieszanie to bym na te dyskusyjne wątki nie zwrócił uwagi. A może chodziło tylko o nagłośnienie filmu? Warto tu podkreślić, że ten tytuł jest całkiem dochodowy. W momencie pisania notki ma już na koncie blisko miliard dolarów wpływów.
Oceniam na siedem plus. Byłoby osiem, gdyby piosenki bardziej wpadały w ucho.
siedem
Poniżej zwiastun