"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Dekalog, Trzy - 1988

  • Odsłon: 820

dekalog

Dekalog, Trzy - 1988;
- reżyseria: Krzysztof Kieślowski;
- scenariusz: Krzysztof Kieślowski, Krzysztof Piesiewicz;
- wybrana obsada: Maria Pakulnis, Joanna Szczepkowska, Dorota Stalińska, Artur Barciś, Daniel Olbrychski;
- gatunek: dramat.

Staram się co miesiąc obejrzeć jedną część Dekalogu Kieślowskiego. Mamy kwiecień, a notka będzie dotyczyć trzeciej części. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że za ten epizod zabierałem się kilkukrotnie oraz to, że obejrzałem go w marcu.

„Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”

Jest Wigilia była kochanka Janusza prosi aby pomógł jej odszukać męża, który gdzieś zniknął. Janusz, nie wiedząć, że to podstęp opuszcza rodzinę i udaje się na poszukiwania. Całonocne niby poszukiwania są okazją do rozmów pomiędzy byłymi kochankami. W końcu mogą sobie wyjaśnić okoliczności rozstania. Ewa próbuje wskrzesić dawne uczucie, ale Janusz zachowuje pozory roztropności. Nie daje się tak łatwo podejść - jest przekonany, że przeszłości nie należy wskrzeszać, ale pomimo to całą noc spędza z Ewą.


dekalog 3
Jakie były jego motywacje? Chęć pomocy dawnej przyjaciółce, czy też próba wyrwania się na chwilę z domu podczas świąt, które nic dla niego nie znaczą? Ewa wiedziała czego chce - egoistycznie chciała spędzić Wigilię z Januszem. I dopięła swego. Kłamstwem odciągnęła Janusza w święta od rodziny. Nie liczyła się z konsekwencjami. Liczyło się tu i teraz. Romansu dawno już nie ma... uczuć też.. zostały wyrzuty sumienia i pretensje. Ktoś kiedyś napisał, że to film o romansie w jego ostatniej, najbardziej destrukcyjnej fazie.
Przyznaję, że Trzeci do mnie nie trafił. Podejrzewam, że część w tym zasługi Daniela Olbrychskiego - nie przepadam za jego grą aktorską. Irytuje mnie jak cedzi słowa. Za to wiele dobrego można powiedzieć o grze Pakulnis - jest w pewien sposób rozchwiana, ale także mocno zdeterminowana w swoim działaniu.
Oceniam na słabe siedem. Swoją drogą ten film mógłby być spotem reklamowym Fiata.
siedem
Na koniec słowa Ewy wypowiedziane w kostnicy
"Nie zasłaniaj, to nie on. Chciałabym, żeby to był on. Albo ty."