"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Star Trek: W nieznane - 2016

  • Odsłon: 906

star trek w nieznane

Star Trek: W nieznane,
(Star Trek Beyond);
- reżyseria: Justin Lin;
- scenariusz: Simon Pegg, Doug Jung, Roberto Orci, John D. Payne, Patrick McKay;
- wybrana obsada: Chris Pine, Zachary Quinto, Karl Urban, Zoe Saldana, Simon Pegg, Anton Yelchin;
- gatunek: science-fiction, akcja.

Kiedyś pisałem, że nie jestem wielkim fanem uniwersum Star Treka, ale tak się składa, że wszystkie nowe filmy mam potrzebę obejrzeć. Niekoniecznie w kinie, na to nie zawsze jest czas, ale takie tytuły idealnie nadają się na leniwe weekendowe seanse.
Statek USS Enterprise (cały czas zachwyca mnie ten kształt) przemierza kosmos z pokojową misją. Załoga jest mocno zmęczona i powoli myśli o zakończeniu służby. Podczas rutynowych działań załoga kapitana Kirk'a zostaje zaatakowana przez nieznaną rasę. USS Enterprise zostaje kompletnie zniszczony, a załoga uwięziona na nieznanej planecie. Muszą szybko się uwolnić i wrócić do domu. Przeciwnik planuje totalny atak na wszystkie pokojowe cywilizacje.
star trek w nieznane scena
W Star Trek: W nieznane na ekranie dzieje się bardzo dużo. Moim zdaniem zbyt dużo. Akcja nie zwalnia tempa, bezustanne walki, pościgi, nowe wyzwania. Wszystko to by widz ani przed chwilę nie poczuł się znudzony. W tym ogromie akcji zabrakło miejsca na rozbudowę postaci. Cięte dialogi napisane przez Pegg'a nie rekompensują płaskiej wymowy bohaterów. Kapitan Kirk zachowuje się jakby setki lat przelatał na USS Enterprise, a przecież to jego dziewiczy rejs. Ten wątek mógł być podstawową osią akcji tego filmu. Konflikt pomiędzy doświadczeniem a brawurą. Momenty wahania, które skutecznie uwiarygodniłyby całą historię. Ten problem dotyczy również innych bohaterów. Wszyscy są podporządkowani tempu akcji, które nie przewiduje miejsca na refleksję i głębię postaci. Nie mówię, że ten film się źle oglądało, ale jest to rozrywka na jeden raz. Mogło być o wiele lepiej.
Kwestię scen finałowych lepiej przemilczę.
Oceniam na sześć.
sześć
Poniżej zwiastun