"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Znamię - 2002

  • Odsłon: 883

znamie

Znamię,
(Dragonfly) - 2002;
- reżyseria: Tom Shadyac;
- scenariusz: David Seltzer, Brandon Camp, Mike Thompson;
- wybrana obsada: Kevin Costner, Kathy Bates, Susanna Thompson, Joe Morton;
- gatunek: dramat.

To musiało się w końcu stać. Musiałem natrafić na film z Costnerem, który mi nie przypadł do gustu. Widziałem wiele różnych produkcji z tym aktorem i każda miała coś co wzbudzało moją sympatię.Tym razem nic takiego nie znalazłem.
Joe jest utalentowanym lekarzem, który nie potrafi pogodzić się ze śmiercią swojej żony. Ma nadzieję, że intensywna praca złagodzi ból, ale im więcej pracuje tym więcej odżywa wspomnień - jego żona również była lekarzem. Joe jest na skraju wytrzymałości gdy zostaje zmuszony do płatnego urlopu. Wszędzie widzi zmarłą żonę i zaczyna twierdzić, że małżonka próbuje się z nim pośmiertnie skontaktować. Zdroworozsądkowy ateista niemalże w jednej chwili zaczyna wierzyć, że istnieje życie po śmierci i że zmarli mogą się komunikować. Próby kontaktu są coraz częstsze i mają jeden cel - Joe musi udać się w miejsce gdzie zginęła Emily.
znamie scena
Początkowo myślałem, że będzie jakaś zagadka, intryga, ale twórcy dosyć szybko pokazują, że osią filmu jest tani blef. Fani Szóstego zmysłu poczują się głęboko rozczarowani. Całość sprowadza się do kiczowatej tezy, że jak bardzo cierpisz, jak kochasz i wierzysz to wszystko można pokonać - śmierć także.
Możecie mnie nazywać zimnokrwistym samcem bez uczuć, który nic nie wie o miłości, ale otwarcie przyznaję, że kompletnie tej historii i przesłania nie kupiłem. Gdyby przesłanie filmu próbowali mocniej, kilkukrotnie zaakcentować podczas fabuły to film zyskałby zaszczytne miano wydmuszki.
Oceniam na pięć.
pięć
Poniżej zwiastun