"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Windą na szafot - 1958

  • Odsłon: 937

winda na szafot

Windą na szafot,
(Ascenseur pour l'échafaud) - 1958;
- reżyseria: Louis Malle;
- scenariusz: Louis Malle, Roger Nimier;
- muzyka: Miles Davis;
- wybrana obsada: Jeanne Moreau, Maurice Ronet, Georges Poujouly, Yori Bertin;
- gatunek: kryminał, thriller.

Mniej znana francuska pozycja, którą obejrzałem kilka tygodni temu, ale zapomniałem zrobić notki. Nie miałem do tego serca, ale spokojnie, dojrzałem już do niej.
Julien morduje w pracy swojego szefa, który jest jednocześnie mężem kochanki. Jeśli nie zostanie wykryty to może wiele zyskać. Ciało pozoruje na samobójstwo, ale pech sprawia, że morderca zostaje uwięziony w windzie w pobliżu ofiary. Czeka go długa noc w oczekiwaniu na uruchomienie dźwigów (ponoć winda to złe określenie). W miedzyczasie zostaje skradziony samochód Juliena. Złodziej z przyjaciółką starają się przez chwilę poczuć jakby żyli w innym świecie. Piękny kabriolet da im niezapomniane przeżycia. Podczas przejażdżki dochodzi do kolejnej zbrodni.
winda na szafot scena
Winda na szafot to pomimo nieśpiesznego tempa mocno wciąga. Myślę, że to zasługa fenomenalnego soundtracku. Improwizowana trąbka mocno koresponduje z akcją, ale także z przesłaniem filmu. Świat potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Przypadek potrafi sprawić, że misterne plany szlag trafi.. z drugiej strony ten sam los może dać nam nową szansę na życie. Jest to także film o uczuciu, uczuciu, które czasem zmusza do działania. Nadaje sens życiu, ale czasem prowokuje do decyzji (morderstwo, kradzież), które nie mieszczą się kanonie tego co dopuszczalne. Czy uczucie powinno górować nad zdrowym rozsądkiem i moralnością?
Pozycję polecam także z powodu aktorstwa. Francuskie aktorki z tamtych lat miały coś niesamowitego.. ulotność, piękno połączona z magią przyciągania. A może to sposób prowadzenia kamery je tak wyróżnia? Sami oceńcie.
Oceniam na dziewięć. Warto
dziewięć
Poniżej zwiastun