"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie - 2016

  • Odsłon: 1032

dobrze sie klamie w milym towarzystwie

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie,
(Perfetti sconosciuti) - 2016;
- reżyseria: Paolo Genovese;
- scenariusz: Paolo Genovese, Filippo Bologna, Paolo Costella, Paola Mammini, Rolando Ravello;
- wybrana obsada: Marco Giallini, Kasia Smutniak, Alba Rohrwacher, Valerio Mastandrea, Edoardo Leo, Anna Foglietta, Giuseppe Battiston;
- gatunek: dramat, komedia.

Grupa przyjaciół umawia się na wspólną kolację. Luźna atmosfera, wino, pyszne jedzenie i nietypowa gra. Każdy wykłada swój telefon na stół. Zero tajemnic. Każda rozmowa ma być prowadzona na głośnomówiącym a korespondencja będzie głośno czytana. Znają się tyle lat, są przyjaciółmi więc nie mają przed sobą tajemnic.
Szybko jednak się okazuje, że każdy ma coś z czym niekoniecznie chciałby się dzielić z otoczeniem. Są sprawy mocno poważne (zdrady), ale też elementy, z którymi nie chcesz się dzielić z całym światem z powodu strachu czy też z własnej wygody. Przecież nie wszyscy muszą wiedzieć, że chodzisz na terapie, że masz plany odnośnie zmiany pracy. Uważam, że każdy ma prawo do swojej prywatności i dzielimy się ze światem tym, czym chcemy. Gdyby każdy mówił wszystko co myśli, co czuje? To ile związków by przetrwało? Czy w ogóle dałoby się funkcjonować w społeczeństwie? Seans zmusza do refleksji nad definicją kłamstwa. Czy zatajenie czegoś o sobie jest kłamstwem? Czy ludzie nie mogą mieć prawa do słabości i prywatności? Może czasem lepiej o pewnych rzeczach nie mówić? Wszyscy popełniamy błędy, ale też powinniśmy mieć możliwość ich naprawienia, a czasem poniesienia konsekwencji swoich czynów.
dobrze sie klamie w milym towarzystwie scena
Mocno mnie zaskoczyło zakończenie tego filmu. Z przyczyn oczywistych go nie opowiem, ale to właśnie ono zmusiło mnie do refleksji.

Niech Was nie zmyli opis dystrybutora, że ten film jest komedią. Są śmieszne momenty, ale tak naprawdę nie ma w nich nic zabawnego. Film jest niezłym dramatem, który potrafi zapaść w pamięć.
Swoją drogą to fenomenalne ile o nas wiedzą nasze małe urządzenia, które nosimy czule przy sobie. Taka wiedza może w nieodpowiednich rękach być niebezpieczna. Ufamy bezgranicznie telefonom i ich zabezpieczeniom, a na co dzień boimy się rozmawiać z bliskimi.. dziwne te nasze czasy.
Oceniam na dziewięć. Przepraszam za mocno nieskładną notkę.. a może już przywykliście?
dziewięć

Poniżej zwiastun