"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Dekalog, Dwa - 1988

  • Odsłon: 1044

dekalog

Dekalog, Dwa - 1988;
- reżyseria: Krzysztof Kieślowski;
- scenariusz: Krzysztof Kieślowski, Krzysztof Piesiewicz;
- wybrana obsada: Krystyna Janda, Aleksander Bardini, Olgierd Łukaszewicz, Artur Barciś;
- gatunek: dramat.

Próbuję być człowiekiem konsekwentnym - różnie to wychodzi, ale ostatnio staram się na nad tym pracować. Jest początek lutego - dobry moment by przypomnieć sobie kolejną część Dekalogu. W zasadzie to obejrzeć po raz pierwszy.

"Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego nadaremno"

Dorota jest mężatką. Jej mąż leży w szpitalu z diagnozowanym rakiem. Jego stan jest bardzo cieżki i wszystko wskazuje, że umrze. Dorota jest w ciąży, ale ojcem dziecka jest kochanek - dlatego też rozważa aborcję. Kobieta błaga lekarza, który leczy jej męża aby jej powiedział czy mąż przeżyje. Ordynator unika bezpośredniej odpowiedzi, ale pod naporem argumentów Doroty przyrzeka, że jej mąż umrze. Wszystkie medyczne argumenty na to wskazują...


dekalog 2

Pod fabułą kryje się nienachalna opowieść o ludzkich możliwościach, zasadach, ale przede wszystkim o Bogu. Ordynator twierdzi, że ma swojego prywatnego Boga, który wyznacza mu granice. To jego moralność - ma ona oparcie w ludzkiej naturze, a co za tym idzie, jest w pewien sposób ułomna. Człowiek, pomimo najszczerszych chęci, nie może ferować wyroków dotyczących życia i śmierci.
Ordynator dokonał przysięgi, w której obiecał, że ktoś umrze.. na miejscu Boga bym się wkurzył i pokazał, kto tu rządzi.
Przysięga ordynatora została złamana.. ale dzięki niej Dorota nie usunęła ciąży... zamiast śmierci życie. Przewrotność losu.

Na koniec cytat, które utkwił mi w głowie.

"Nie można chcieć wszystkiego na raz... to pycha"
Oceniam na siedem plus
siedem