"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Zwolnienie warunkowe - 1978

  • Odsłon: 1026

zwolnienie warunkowe

Zwolnienie warunkowe,
(Straight Time) - 1978;
- reżyseria: Dustin Hoffman, Ulu Grosbard;
- scenariusz: Michael Mann, Nancy Dowd, Jeffrey Boam, Edward Bunker;
- wybrana obsada: Dustin Hoffman, Theresa Russell, Gary Busey, Harry Dean Stanton, M. Emmet Walsh, Kathy Bates, Sandy Baron, Jake Busey;
- gatunek: dramat, kryminał.

Max wychodzi po sześciu latach z więzienia. Jest to tylko zwolnienie warunkowe, ale daje szansę na nowe życie. Sprawę Max'a prowadzi kurator, który nie budzi naszej sympatii - facet ewidentnie stara się utrudnić życie Max'owi na wolności... a może tylko wykonuje swoją pracę? Max znajduje pracę, poznaje piękną dziewczynę, a więc wszystko zaczyna zmierzać w dobrym kierunku. Do momentu... mężczyzna długo tak nie wytrzymuje i szubko zaczyna wracać do swojego dawnego życia - tak naprawdę do jedynego życia jakie zna.. od dziecka miał zatargi z prawem.. drobne kradzieże zaczynają przeradzać się w poważniejsze skoki, którym towarzyszą wybuchy niekontrolowanej złości. Max nie jest dobrym chłopakiem.

zwolnienie warunkowe scena
Zwolnienie warunkowe wywołało u mnie mieszane uczucia. Jest idealnie dopasowane tempo akcji, świetna rola Hoffman'a, ale też nie do końca "kupuję" zakończenie. Wydawało mi się całkowicie nieprzemyślane. Początkowo film odbierałem jako materiał o zmianie człowieka, później wręcz przeciwnie, dowód na to, że nie wszystko tak łatwo się zmienia... niestety do tej drugiej tezy nie pasuje zakończenie. Brak spójności.
Może źle patrzę na ten film - może to pozycja o wadliwym systemie kuratorskim, ale z drugiej strony jak bezgranicznie ufać ludziom, którzy dopiero co wyszli na warunkowe? Czy nie jest tak, że na zaufanie trzeba sobie zasłużyć? A może to pobyt w więzieniu nauczył postawy roszczeniowej - wszystko się należy.. Nie znam na to odpowiedzi, ale postać Max'a nie jest jednoznaczna. W mojej ocenie to facet, który nie potrafi normalnie, uczciwie żyć. Praca na etacie i nowy dom mu szczęścia nie da. Do życia potrzeba adrenaliny. Zresztą to widać w pierwszych scenach filmu - Max spaceruje w pierwszy wieczór na wolności i próbuje odejść z niezapłaconym hot-dogiem. Niby niewiele, ale to już mówi o nawykach jakie posiada.
Oceniam na siedem.. nie licząc dyskusyjnego zakończenia film jest dobry. Należy również zaznaczyć, że Hoffman wypadł fenomenalnie.
siedem
Poniżej zwiastun