"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Assassin's Creed - 2016

  • Odsłon: 984

assasins creed

Assassin's Creed - 2016;
- reżyseria: Justin Kurzel;
- scenariusz: Michael Lesslie, Bill Collage, Adam Cooper;
- wybrana obsada: Michael Fassbender, Marion Cotillard, Jeremy Irons, Brendan Gleeson, Charlotte Rampling, Michael Kenneth Williams, Denis Ménochet, Ariane Labed;
- gatunek: przygodowy.

No to kolejna pozycja w kinie zaliczona. Wybór tym razem nie był zbyt udany. Wysokobudżetowa ekranizacja bardzo znanej gry (nie grałem) mogła być wielkim hitem kasowym.. obawiam się, że pomimo fajnej obsady film nie spełnia oczekiwań widzów i graczy. Producenci kolejny raz zaserwowali nam produkt, który poza niezłym opakowaniem (promocja) nie ma w sobie nic co przyciąga uwagę widzów.
Historia - trwająca wiele stuleci walka pomiędzy Asasynami a Zakonem Templariuszy ukazana z perspektywy przypadkowej osoby, która zostaje porwana bo ma w swoim DNA wspomnienia swoich przodków.. dosłownie. Na ekranie nie wygląda to zbyt przekonująco. Cal (o nim mowa) za pomocą specjalnej maszyny ma przeżywać wspomnienia swojego prapraprapra-(i jeszcze trochę pra)-dziadka i dzięki temu Templariusze odkryją gdzie ten przodek (oszczędzę Wam kolejnego pra) ukrył magiczny artefakt, w którym zakodowana jest ludzka wolna wola.

assasins creed scena
Mamy więc akcję w kilku światach. Współcześnie oraz pod koniec piętnastego wieku. Szkoda tylko, że nie spróbowano zachować jakiegokolwiek sensu przyczynowo-skutkowego. Fassbender lata na ekranie i lawinowo zabija przeciwników, ale robi to całkowicie bez polotu. Mamy słabą historię, słabe tło wydarzeń (niczym z gier - nieprzenikalna ściana), denne dialogi, ale przede wszystkim fatalny montaż. Zbyt często zmieniana dynamika akcji. Ostry, dynamiczny montaż połączony z stopklatkami. Jest to męczące i nie mogło się udać. Efekty specjalne też dają wiele do życzenia. Gdzie ta magia miasta z piętnastego wieku? Kompletnie to spieprzono. Wieje nudą. Całość wygląda jak przeciągnięta scenka poprzedzająca grę komputerową.
Jak dla mnie przeciętne kino przygodowe.. dla fanów Fassbender'a. I chyba tylko dla nich.
Oceniam na pięć.
Poniżej zwiastun