"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie - 2016

  • Odsłon: 1316

lotr 1

Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie,
(Rogue One: A Star Wars Story) - 2016;
- reżyseria: Gareth Edwards;
- scenariusz: Chris Weitz, Tony Gilroy;
- wybrana obsada: Felicity Jones, Diego Luna, Alan Tudyk, Donnie Yen, Wen Jiang, Ben Mendelsohn, Forest Whitaker, Riz Ahmed, Mads Mikkelsen, Jimmy Smits;
- gatunek: przygodowy, science-fiction.

Rok 2016 jest dla mnie mocno pod znakiem Gwiezdnych Wojen, dlatego też bardzo zależało mi by obejrzeć Łotra 1 jeszcze przed świętami. Zwiastun przypadł mi do gustu,a pierwsze, przedpremierowe recenzje jeszcze pozytywniej nastawiły do tytułu.
Akcja Łotra 1 jest luźno powiązana z główną sagą. Osią fabuły jest Jyn Erso, która jest córką jednego z głównych projektantów Gwiazdy Śmierci. Nie interesują ją sprawy polityczne. Nie zamierza brać udziału w wojnie - liczy się tylko chwilowe przeżycie. Wojna jednak upomina się o Jyn. Dziewczyna może być jedyną szansą na dotarcie do ojca, który podobno w Gwieździe Śmierci umieścił wadę, która pozwoli stosunkowo łatwo zniszczyć niebezpieczną broń. Doskonale wiemy, że plany Gwiazdy rebeliantom udaje się zdobyć (z poprzednich epizodów), ale nie mamy pojęcia ile osób i żyć było zaangażowanych w walkę.
Scenarzyści Łotra 1 nie mieli łatwego zadania, sprawa jest bardzo podobna jak w Zemście Sithów. Trudno opowiadać historię, skoro wszyscy znają jej zakończenie. Dlaczego mamy to oglądać skoro wiemy jak to się skończy?


lotr 1 scena
Spróbujmy pozbawić Łotra 1 wszystkich elementów związanych z Gwiezdnymi Wojnami. Potraktować ten film bardziej uniwersalnie. Co nam wtedy zostanie? Marny szkielet fabuły, który bazował na uznanej marce? Na szczęście nie - zostaje nam dobrze opowiedziany film przygodowy. Jest wojna, która wszystkim odbiera nadzieję i są jednostki, które przypadkiem znalazły się w tej walce. Każdy ma swoje cele, ale wszyscy gdzieś marzą o tym, żeby świat wyglądał inaczej. Jeszcze dodamy kilka przemów ku pokrzepieniu serc i się przekonamy, że są na świecie rzeczy, które wymagają największego poświęcenia. Oczywiście dobre kino przygodowe potrzebuje jeszcze dynamicznej akcji (jest jej mnóstwo), częstych zmian lokacji oraz ogromnej ilości humoru w drugim planie. Wszystko tutaj występuje.
W mojej ocenie Łotr 1 mógłby być bardzo dobrym filmem nawet bez uniwersum Gwiezdnych Wojen. Smuci mnie trochę fakt, że obecnie nie robi się świeżych filmów przygodowych, że czasem na siłę próbuje się podpiąć pod znane, dobrze zarabiające marki. Tworzą się skomplikowane cykle, a widz (kolejny raz podkreślę, że to tylko moje zdanie) czasem oczekuje jednej, zamkniętej fabuły. Dwie, trzy godziny rozrywki wypełnionej ciekawą historią.
Gwiezdne Wojny zostaną z nami na dłużej. Podobno co rok będziemy dostawać jedną premierę. Będą to naprzemiennie epizody związane z główną Sagą i filmy pokazujące wątki poboczne (Gwiezdne Wojny: Historie). Nie wiem czy będą to dobre jakościowo filmy, ale jedno jest pewne - pieniądze poleją się szerokim strumieniem.
Łotr 1 jest udaną produkcją, która osiągnie bardzo dobry wynik finansowy. Zresztą trudno się temu dziwić - kampania promocyjna jest znakomicie prowadzona.
Wiadomo również, że w wersji reżyserskiej pewnie pojawią się sceny, które były w zwiastunach, a brakuje ich w podstawowej fabule. Nie podoba mi się takie zagranie, ale tak teraz się robi pieniądze w rozrywce. Gry dostają płatne DLC a filmy wersje reżyserskie.
Oceniam na mocne osiem. Może byłoby więcej - ale cały czas nie mogę się przekonać do Felicity Jones - może w następnym filmie mnie do siebie przekona.
osiem
Liczę na to, że w jakiejś historii znów pojawi się K-2SO.
Poniżej zwiastun