"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Sprzymierzeni - 2016

  • Odsłon: 1231

sprzymierzeni

Sprzymierzeni,
(Allied) - 2016;
- reżyseria: Robert Zemeckis;
- scenariusz: Steven Knight;
- wybrana obsada: Brad Pitt, Marion Cotillard, Jared Harris, Simon McBurney;
- gatunek: melodramat.

Nie do końca byłem świadomy na jaki film się wybieram do kina. Obejrzany zwiastun nastawił mnie na trochę inne kino.
Trwa druga wojna światowa, Max jest na bardzo niebezpiecznej misji w Paryżu. Jego francuskim łącznikiem i współpracownicą jest seksowna Marianne. Po udanej akcji oboje wyjeżdżają do Londynu gdzie po szybkim ślubie wiodą całkiem wygodne życie. Niby bomby czasem spadają, ale jakie jest prawdopodobieństwo, że trafią w dom na obrzeżach miasta? Prędzej wywiad zacznie grzebać w życiorysie Marianne. I tak się dzieje.. Marianne jest podejrzana o szpiegowanie na rzecz faszystowskich Niemiec. Jeśli okaże się winna to Max będzie musiał ją zneutralizować. To będzie dowód na to, że on też nie jest szpiegiem.
sprzymierzeni scena
Świetny pomysł na film.. film pełen niebezpiecznych misji, partyzanckiego życia, francuskiego klimatu, życia na granicy.. mogło być tak pięknie.. ale zrobiono melodramat. Zamiast misji mamy śniadanie z małym dzieckiem na tle płonącego wraku samolotu. Istna sielanka. Jestem zaskoczony, że nie próbowano wrzucić w tą fabułę więcej ognia. Początek jest daje się oglądać - Cotillard kokietuje i uwodzi - w końcu życie jest tak kruche, a misje niemal samobójcze.. lepiej korzystać z życia. Bardzo przeciętnie wypada Pitt - lubię go, ale w roli Max'a kompletnie mnie nie przekonał.
Sprzymierzeni to melodramat, w którym nawet historia miłości jest wyblakła. Między bohaterami nie ma chemii, a pokazane scenki rodzinne są mocno schematyczne.
Zawiodłem się. Oceniam na pięć.
pięć
W tym filmie tylko Cotillard zasługuje na uwagę. Zwłaszcza w Casablance.
Poniżej zwiastun