"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Doktor Strange - 2016

  • Odsłon: 1357

doktor strange
Doktor Strange
,
(Doctor Strange) - 2016;
- reżyseria: Scott Derrickson;
- scenariusz: Jon Spaihts, C. Robert Cargill, Scott Derrickson;
- wybrana obsada: Benedict Cumberbatch, Chiwetel Ejiofor, Rachel McAdams, Benedict Wong, Mads Mikkelsen, Tilda Swinton;
- gatunek: akcja, fantasy, przygodowy.

Strange jest młodym, piekielnie zdolnym i tak samo zadufanym w sobie chirurgiem. Zarabia krocie i większość majątku przeznacza na rozrywki. Wszystko się zmienia po wypadku samochodowym. Strange przeżył, ale jego ciało zostało mocno pokiereszowane, nigdy nie odzyska pełnej sprawności dłoni. Jest to koniec kariery i wygodnego życia. Doktor szuka cudownej terapii, która pozwoliłaby mu wrócić do życia, które tak bardzo kochał. No i trafia do klasztoru, gdzie spotyka się z wiedzą, która znacznie wykracza poza ludzkie poznanie. Różne wymiary, czary i wrogowie, którzy chcą zaatakować Ziemię. Uzdrowienie rąk gdzieś się w tym mieści, ale nie ukrywajmy - to tylko mała sztuczka w obliczu nowych umiejętności.
doktor strange scena
Doktor Strange to doskonale zrealizowane kino. Zgrabnie napisany scenariusz, świetna obsada aktorska oraz widowiskowe efekty specjalne. Filmy Marvel'a przyzwyczaiły nas do wysokiego poziomu realizacji. Są to produkty do zarabiania pieniędzy, w których nie można pozwolić sobie na niedociągnięcia. Nie można sobie też pozwolić na zbytnią oryginalność. Widz kolejny raz dostaje coś, co dobrze zna. Poszczególne filmy coraz mniej różnią się od siebie, a poszczególni bohaterowie coraz bardziej przypominają kalki, z których są budowani. Doktor Strange to dla mnie nowe wcielenie Iron Man'a. Ten sam cynizm, humor i przemiana bohatera. Nadmiernie eksploatowanych Avengersów zastąpiono światem magii. Oczywiście te światy będą się przenikać, ale widz mając poczucie świeżości tak szybko się nie znudzi. Poza tym będzie oglądać wszystkie produkcje bo przecież jest wspólne uniwersum. Przypomina to zbieranie kart baseballowych, pokemonów.. trzeba je wszystkie mieć, a po latach bez sentymentu wyrzucić do kosza.
Filmy Marvel'a coraz mniej do mnie trafiają. Są niesamowicie sprawnie zrealizowane, ale zachowawczość scenariuszowa zaczyna coraz bardziej irytować. Może też dlatego nowy Batman mi się tak spodobał - był inny od reszty filmów o superbohaterach.
Doktora Strange'a oceniam na osiem. To świetny "produkt", który znakomicie się sprzedaje.
osiem
Poniżej zwiastun