"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Inferno - 2016

  • Odsłon: 1348

inferno
Inferno
- 2016;
- reżyseria: Ron Howard;
- scenariusz: David Koepp;
- wybrana obsada: Tom Hanks, Felicity Jones, Omar Sy, Irrfan Khan, Sidse Babett Knudsen, Ben Foster;
- gatunek: thriller.

No to w końcu poszedłem na Inferno. Nie miałem wielkich oczekiwań do tej ekranizacji Dan'a Brown'a, ale nie sądziłem, że będzie aż tak źle. Kolejny raz rzeczywistość mnie zaskoczyła.
Profesor budzi się w szpitalu we Florencji. Nie pamięta jak się tu znalazł, ale szybko okazuje się, że znów musi uratować świat. Zagrożenie jest inne niż w poprzednich tytułach. Tym razem Kościół Katolicki może spać spokojnie. Głównym przeciwnikiem jest grupa radykalnych działaczy, którzy twierdzą, że ziemia jest przeludniona i należy natychmiast zredukować populację o minimum pięćdziesiąt procent. Metoda czyszczenia? Wirus rozpylony w ruchliwym miejscu. I teraz małe pytanie: skoro wirus ma mieć szeroki zasięg to dlaczego miejsce umiejscowienia jest takie trudno dostępne dla ludzi?
inferno scena
Kompletnie nie kupiłem też wskazówek, które prowadziły Langdon'a do celu. Po co ta ścieżka? Niby były piękne miasta (Florencja, Wenecja, Istambuł), ale tak naprawdę w ogóle ich klimat nie był odczuwalny. Wszystkie lokalizacje wyglądały tak samo. O dialogach i relacjach damsko-męskich lepiej nic nie pisać. Świat się może lada chwila zawalić a główni bohaterowie zachowują się jakby nic się nie działo.. jeszcze tylko wyjścia na kawkę brakowało. Zakończenie tez rozczarowuje swoją cukierkowością. Powinno być bardziej ponure i mroczne.
Inferno ma jeden niewątpliwy plus - są nim motywacje terrorystów. Przeludnienie może w przyszłości okazać się największym wyzwaniem dla ludzkości. Temat staje się coraz bardziej medialny.
Inferno oceniam na pięć. Książka była o wiele lepsza.
pięć
Poniżej zwiastun