"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Żywioł. Deepwater Horizon - 2016

  • Odsłon: 1676

zywiol deepwater horizon

Żywioł. Deepwater Horizon,
(Deepwater Horizon) - 2016;
- reżyseria: Peter Berg;
- scenariusz: Matthew Michael Carnahan, Matthew Sand;
- wybrana obsada: Mark Wahlberg, John Malkovich, Kurt Russell, Gina Rodriguez, Kate Hudson, Dylan O'Brien, Ethan Suplee;
- gatunek: na faktach, katastroficzny.
W 2010 roku doszło do wybuchu i pożaru na platformie wiertniczej znajdującej w zatoce meksykańskiej. Zginęło 11 osób, a wody zatoki zostały skażone olbrzymią ilością ropy naftowej. BP, które było odpowiedzialne za platformę, przeznaczyło miliardy na usuwania skutków wybuchu.
Obraz Peter'a Berg'a opowiada o przebiegu i pośrednio o przyczynach tej katastrofy.
zywiol deepwater horizon scena
Znajdziemy tu wiele scen ukazujących heroiczną postawę pracowników platformy wiertniczej. Mark Wahlberg na ekranie walczy o swoje życie, a także próbuje ratować wszystkich wokół.. jest to może i mocno przesadzone, ale przecież na tym polega kino katastroficzne. Tutaj musi być bohater, który niemal samotnie zmaga się z żywiołem. W filmie znajdziemy też sporo krytycznych uwag pod adresem korporacji, które dla zysku chętnie rezygnują z procedur bezpieczeństwa. Przecież liczą się tylko oszczędności. Narracja jest jednak tak poprowadzona, że cała nasza złość za katastrofę skupia się na jednej osobie. Sprytny zabieg, który sprawia, że koncern BP, chociaż wymieniony z nazwy, nie budzi naszej niechęci. "Koncern jest niemalże dobry - zawiniły jednostki". W Deepwater Horizon praktycznie nie ma nic o skutkach ekologicznych eksplozji. Trochę to rozczarowuje, ale z drugiej strony wcale się nie dziwię. To jest film rozrywkowy, a nie dokument ekologiczny. Przesłanie filmu, jeśli można o czymś takim mówić, jest banalne. Ludzie potrzebują olbrzymiej ilości paliw, które wydobywają bohaterscy amerykańscy pracownicy platform wiertniczych.
Jeśli oczekujemy dobrego filmu katastroficznego to Żywioł idealnie zaspokoi nasze oczekiwania. Wszystkie niezbędne elementy występują: jest dużo akcji, wyraziści bohaterowie, płaczące rodziny, amerykańska flaga, happy end oraz niesamowita ilość udanych efektów specjalnych. Nie zawodzi też tempo akcji. Od początku mamy świadomość, że coś się stanie, ale katastrofa i jej przyczyny są nam dawkowane małymi krokami.. napięcie niczym ciśnienie ropy - skutecznie i nieubłagalnie rośnie.
Szukacie filmu na faktach, który uczciwie opowiada historię? Obawiam się, że ten tytuł może rozczarować.
Oceniam na siedem.
siedem
Poniżej zwiastun