"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Ptasiek - 1984

  • Odsłon: 1790

ptasiek
Ptasiek,
(Birdy) - 1984;
- reżyseria: Alan Parker;
- scenariusz: Sandy Kroopf, Jack Behr;
- wybrana obsada: Matthew Modine, Nicolas Cage, Sandy Baron, Bruno Kirby;
- muzyka: Peter Gabriel;
- gatunek: dramat.

Tym razem kompletnie zapomniana przeze mnie pozycja. Muszę się Wam do czegoś przyznać. Kiedyś, dawno temu, tuż po dinozaurach lubiłem czytać prozę Wharton'a. W bibliotece na wsi nie było tego wiele, ale lepsze do niż albumy o papieżu. Wharton jest już pisarzem trochę zapomnianym - to taki Coelho lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Piszę o tym bo opisywany film jest ekranizacją jednej z ciekawszych pozycji tego pisarza.

"- Dlaczego się nie odezwałeś?
- Nie miałem nic do powiedzenia..."
ptasiek scena
Kolejna rzecz o przyjaźni. Znów małe miasto. Młodzież, która nie ma zbyt wiele możliwości spędzania czasu. Al jest przebojowym chłopakiem. Pewny siebie, wyszczekany - kompletne przeciwieństwo "Ptaśka", chłopaka, który godzinami potrafi wpatrywać się w ptaki. Stąd też wzięła się jego ksywa. Skrajne osoby, ale połączyła ich przyjaźń. Obaj chłopcy trafiają na wojnę. Wietnam odbił na nich swoje piętno. Po wojnie "Ptasiek" trafia do zakładu psychiatrycznego. Całkowicie odcina się od świata. Raniony w głowę Al próbuje pomóc przyjacielowi, ale wizyty niewiele pomagają.
Ptasiek to nie tylko film o przyjaźni to także próba pokazania, że wojna w Wietnamie to nie tylko działania na froncie, które zostały potępione przez społeczeństwo, ale też wielka trauma żołnierzy, którzy po powrocie próbowali jakoś wrócić do życia. Al w pewnym momencie mówi:

"W każdej innej wojnie bylibyśmy bohaterami..."
Myślę, że to dobre podsumowanie nastrojów panujących w wśród wietnamskich kombatantów. Idealnie koresponduje ze sceną, w której nagle uwolniony ptak próbuje lecieć, ale szybko ginie z przetrąconym karkiem. Wolności też trzeba się nauczyć.
Ptasiek zasługuje na dziewiątkę. W mojej ocenie to jeden z lepszych filmów Cage'a, ale także dowód na to, że niektóre filmy, scenariusze nigdy się nie starzeją.
dziewięć
Pamiętam jak jako nastolatek widziałem ten film, w pamięci zapadły mi dwa elementy: Pozycja "Ptaśka" w szpitalu oraz jego reakcja na wdzięki obnażonej dziewczyny. Dziwna ta pamięć.
Poniżej zwiastun