"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Stań przy mnie - 1986

  • Odsłon: 1524

stan przy mnie
Stan przy mnie,
(Stand by Me) - 1986;
- reżyseria: Rob Reiner;
- scenariusz: Raynold Gideon, Bruce A. Evans;
- wybrana obsada: Wil Wheaton, River Phoenix, Corey Feldman, Jerry O'Connell;
- gatunek: dramat, familijny.

Ekranizacja opowiadania S. Kinga "Ciało".
Małe miasteczko gdzieś w Stanach Zjednoczonych. Czwórka zaprzyjaźnionych dzieciaków udaje się w wycieczkę w poszukiwaniu ciała zaginionego chłopca z okolicy. Czasu nie jest wiele - ciała szuka też grupa nastolatków. Po co te poszukiwania? Dla sławy - w małym miasteczku nie ma większych pragnień. Chociaż z perspektywy czasu chłopcy wiedzą, że tak naprawdę nie liczył się cel wędrówki, ale przede wszystkim przygoda. Na prowincji niewiele było rozrywek dla dzieci. Ta monotonia sprzyjała do rozwijania wyobraźni i budowania przyjaźni. Wiele z nich przetrwało do późniejszych lat, ale trzeba mieć świadomość, że przyjaciele przychodzą i odchodzą. Nie da się kurczowo trzymać przeszłości. Należy doceniać to co było i otwierać się na nowe. I znów filozofuję - ostatnio mam do tego tendencje.
stan przy mnie scema

Stań przy mnie to przede wszystkim opowieść o przyjaźni, odwadze, determinacji ale także niesamowitej fantazji dzieci. Jak to jest, że w latach osiemdziesiątych powstawały tak dobre filmy familijne, a współczesne produkcje nie dorastają im do pięt? Czy naprawdę współczesność jest tak nijaka?
Aktorsko film wypada bardzo dobrze.. dzieci grają bardzo naturalnie, miałem wrażenie, że jestem tylko przypadkowym świadkiem ich największej przygody. Myślę, że sprawiła to dobrze prowadzona narracja, ale także bardzo dobre zdjęcia. Przypomniały mi się moje wspomnienia z dzieciństwa.. zapachy i odkrycie pierwszych torów. Co prawda nie był to szlak kolejowy (tartaki bardzo wprowadzają w błąd), ale zawsze coś.
Nie wiem czy wiecie, ale Stranger Things, o którym niedługo napiszę, mocno nawiązuje do tego tytułu.
Oceniam na osiem i polecam
osiem
Poniżej zwiastun