"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Kamienne pięści - 2016

  • Odsłon: 2372

kamienne piesci
Kamienne pieści,
(Hands of Stone) - 2016;
- reżyseria: Jonathan Jakubowicz;
- scenariusz: Jonathan Jakubowicz;
- wybrana obsada: Edgar Ramirez, Robert De Niro, Usher Raymond, Ellen Barkin, Ana de Armas, John Turturro;
- gatunek: sportowy, biograficzny, dramat.

Jest to mój 44 czwarty seans w ramach abonamentu unlimited. W ramach abonamentu są organizowane czasem pokazy przedpremierowe tylko dla członków unlimited. Nie jest ich wiele, ale fajny to bonus.

Kamienne pięści - tytuł, o którym nic nie wiedziałem, ale treść mnie na tyle zaciekawiła, że postanowiłem wybrać się do kina.
Jest to opowieść o Roberto Duranie, jednym z najsłynniejszych panamskich bokserów. Powolna droga na szczyt, bolesny upadek i heroiczny powrót - tak w skrócie można opowiedzieć ten film.. tak naprawdę taki schemat sportowej (i nie tylko) kariery jest najbardziej pożądany przez filmowych widzów. Pożądany, ale też już trochę ograny. Jest jednak w tej historii coś, co mnie urzekło. Film opowiada o Duranie, ale mamy bardzo wyraźnie nakreślone tło społeczno-polityczne. Konflikt pomiędzy Panamą a USA przez dziesięciolecia kształtował światopogląd młodych Panamczyków. Nienawidzą Ameryki, a nagle ich bokser może pokonać amerykańskiego zawodnika i uzyskać mistrzostwo świata. Niesamowita sprawa - to pokazało, że warto być cierpliwym i walczyć o swoje. Za to film mocno u mnie punktuje.


kamienne piesci scena
Na plus zaliczę też rolę Ramireza - śmiem nawet twierdzić, że przyćmił De Niro. Jego postać (Duran) wzbudziła moją sympatię, dałem się porwać opowieści i dramatowi młodego boksera. Pięści były dla niego biletem do lepszego świata. Świata, w którym nie wszystko było tak idealne jak się wydawało. Zdrady i żądza pieniądza zniszczyły karierę niejednego boksera. Im wyżej byli, tym głośniej upadali. Ekranowa historia Durana daje nadzieję, że nie zawsze tak musi być.
W filmie Jakubowicza sceny boksu może nie są na najwyższym poziomie, ale tytuł zdecydowanie mi przypadł do gustu. Jest niesamowity klimat, prawdziwe emocje oraz świetna historia. Jak dla mnie to wystarczające powody by ocenić na osiem plus.
osiem
Ciekawostka:
Prawdziwy Duran zagrał scenę sparingową w Rocky II :)
Poniżej zwiastun