"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Rekiny wojny - 2016

  • Odsłon: 1677

rekiny wojny
Rekiny wojny,
(War Dogs) - 2016;
- reżyseria: Todd Phillips;
- scenariusz: Stephen Chin, Todd Phillips, Jason Smilovic;
- wybrana obsada: Jonah Hill, Miles Teller, Ana de Armas, Bradley Cooper, Shaun Toub, Kevin Pollak;
- gatunek: komedia.

Seans całkowicie przypadkowy.
Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami - chociaż sporo w niej fikcji. Dwóch dwudziestoparolatków prowadzi małą firmę, która realizuje zamówienia dla amerykańskiego wojska. Są to drobne przetargi, do których duzi potentaci zbrojeniowi nie przystępują - nie chcą się rozdrabniać na takie małe zamówienia. Poza tym musi być wrażenie, że wojsko zamówienia składa u różnych firm, że nic nie jest ustawione. Należy tutaj pamiętać, że amerykańskie wojsko to olbrzymie zamówienia dotyczące nie tylko USA, ale także krajów, w których Stany prowadzą wojny (Irak, Afganistan). Malutka firma dobrze sobie radzi realizując te drobne zamówienia, ale trafia się okazja zrealizowania naprawdę dużego zamówienia. Sami nie dadzą rady, ale pomoc oferuje doświadczony handlarz bronią (Cooper), który przypadkiem jest na czarnej liście amerykańskich służb.
rekiny wojny scena1
Rekiny wojny to tytuł, który pod płaszczykiem komedii pokazuje, że wojna to (poza ideologicznymi pobudkami) przede wszystkim znakomity interes, na którym świetnie zarabiają amerykańskie firmy, które są powiązane z elitami amerykańskich władz. Warto o tym pamiętać.
Trudno mi jednoznacznie ocenić ten film. Jest świetna historia, bardzo fajny soundtrack, sprawna realizacja i montaż, ale pozostaje taki mały niedosyt. To nie musiała być komedia, to mógł być dobry dramat, który obnażyłby mechanizmy zamówień publicznych dla amerykańskiej armii. Ogromny potencjał historii został zmielony na biały proszek.
Czy Rekiny wojny sprawdzają się jako komedia? Myślę, że na tym polu jest nieźle, chociaż przyznaję, że momentami nie jest to "mój humor", na szczęście wartkie tempo akcji w Iraku i w Albanii rekompensują niezbyt udane dowcipy.
Całość oceniam na mocne siedem. W sumie fajnie się to oglądało.
siedem
Poniżej zwiastun