"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Świadek - 1985

  • Odsłon: 2020

swiadek
Świadek,
(Witness) - 1985;
- reżyseria: Peter Weir;
- scenariusz: Earl W. Wallace, William Kelley;
- wybrana obsada: Harrison Ford, Kelly McGillis, Josef Sommer, Lukas Haas, Alexander Godunov, Danny Glover, Viggo Mortensen;
- gatunek: melodramat, thriller.

No to wracamy z nadrabianiem filmografii Ford'a.
Samuel raze ze swoją matką jest w podróży. Na jednym z dworców chłopak jest świadkiem brutalnego morderstwa. Podczas przesłuchania przypadkiem rozpoznaje jednego z morderców - okazuje się, że jest nim policjant. Gdy morderca dowie się (a to tylko kwestia czasu), że świadek widział zabójcę to będzie chciał zabić chłopaka.
Policjant przesłuchujący (Ford) nie wie komu można teraz zaufać, kto jest jeszcze zamieszany w sprawę dlatego też postanawia szybko wyjechać z chłopakiem w bezpieczne miejsce. Okazuje się, że może nim być osada Amiszów - rodzinne strony Samuela.
Fabularnie Świadek może nie jest zbyt oryginalny, ale na uwagę zasługują trzy elementy. Mamy bardzo dobrą obsadę aktorską, sprawne tempo akcji oraz możliwość poznania kultury Amiszów. Społeczność, która na co dzień odrzuca nowoczesność i przemoc zostaje skonfrontowana z brutalnymi ludźmi z wielkiego miasta. To zestawienie ma dosyć mocne rysy, ale też nie ma w nim gloryfikacji stylu źycia Amiszów.

"-Wszyscy o Tobie gadają i o tym Angliku.
- I są pełni chrześcijańskiego zrozumienia, jestem pewna."
swiadek scena

W tle oczywiście rozwija się uczucie pomiędzy matką chłopca a jego obrońcą - ten element był oczywiście go przewidzenia. Dwa różne światy, które ciężko pogodzić. W tej materii nie zobaczymy chyba już nic świeżego. W mojej ocenie ten wątek był zbyt mocno nakreślony, ale nie może mnie to dziwić. Pierwotnie oś akcji miała skupiać się właśnie wokół matki Samuela, a sam film miał mieć dużo mniej akcji.
Obraz Weir'a ma przyzwoity klimat, ale mnie trochę rozczarowało zakończenie.. z drugiej strony było całkiem wymowne i daje się szeroko interpretować.
Warto wiedzieć, że film miał w 1986 aż osiem oscarowych nominacji. Zdobył dwie statuetki i został zapomniany przez widzów... trochę szkoda.
Oceniam na naciągane osiem.
osiem
Poniżej zwiastun