"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

X-Men: Apocalypse - 2016

  • Odsłon: 2638

x men apocalypse
X-Men: Apocalypse - 2016;
- reżyseria: Bryan Singer;
- scenariusz: Simon Kinberg;
- wybrana obsada: James McAvoy, Michael Fassbender, Jennifer Lawrence, Nicholas Hoult, Oscar Isaac, Rose Byrne, Evan Peters, Josh Helman, Sophie Turner, Tye Sheridan, Kodi Smit-McPhee, Ben Hardy, Alexandra Shipp, Olivia Munn, Hugh Jackman;
- gatunek: akcja, science-fiction.

No to kolejny film Marvela za mną. Czy ktoś potrafi z pamięci je wszystkie wymienić?
Apocalypse jest jednym z pierwszych mutantów, który posiada wiele mocy, które czynią go niemal nieśmiertelnym. Po tysiącach lat uwięzienia zostaje (przypadkiem?) obudzony i uwolniony. Nowy świat niespecjalnie mu się podoba. Z pomocą czterech zwerbowanych pomocników chce utworzyć nowy świat, w którym słabi ludzie będą podlegli mutantom. Oczywiście profesor Xavier nie może na to pozwolić więc rozpoczyna się walka pomiędzy mutantami. Czy nie brzmi Wam to znajomo? Powiedzmy sobie otwarcie - najnowsza odsłona X-Men'ów fabularnie jest nijaka. Groźny przeciwnik i wielka rozwałka na koniec - ileż razy to już widzieliśmy. O wiele bardziej sobie cenię filmy Marvel'a, które ukazują powstawanie i rozwój jednej postaci, jej talenty, rozwój i emocje, które temu towarzyszą. W najnowszym filmie mamy przesyt bohaterów, z którymi nijak nie da się identyfikować, brakuje pozytywnego bohatera pierwszoplanowego, który by się mocniej wyróżniał na tle pozostałych X-Men'ów.


x men apocalypse scena
Na szczęście X-Men'i już nie rażą kiczowatością, seria dojrzała, a kolejne filmy mają coraz wyższy poziom. Technicznie nie ma do czego się doczepić, są znakomite efekty specjalna i mnóstwo nawiązań do popkultury - taka intertekstualność zapewnia dłuższe życie produkcji i ułatwia angażowanie widza. Wszyscy zachwycają się sceną z Quicksilverem i z powodu tej sceny zawyżają notę całemu filmowi. No bez jaj - scena owszem i ładna, ale to tylko jedna scenka. W Apocalypse jest też wątek polski - część akcji dzieje się w Polsce, a Fassbender mówi w naszym języku. Mówi to za dużo powiedziane - niesamowicie kaleczy. Facet (chyba z milicji) powinien go zastrzelić z łuku - kurw.. z łuku? Kto w Polsce strzelał w dwudziestym wieku z łuku? ZOMO?
Za to wielki minus.
Podsumowując - najnowsza odsłona X-Men'ów jest dobrze zrealizowanym tytułem, ale nie w sobie nic co by sprawiło, że zapadnie na dłużej w pamięci. Oceniam na słabe siedem. Ps mam już dość Lawrence w takich rolach - zaczyna mnie drażnić.
siedem
Poniżej zwiastun