"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Banshee - sezon 4 - finał

  • Odsłon: 1902

banshee s 4
Banshee - Sezon 3
- 2016 - Cinemax;
- twórcy: David Schickler, Jonathan Tropper;
- wybrana obsada: Ivana Miličević, Antony Starr, Hoon Lee, Frankie Faison, Lili Simmons, Eliza Dushku, Matthew Rauch, Ulrich Thomsen, Tom Pelphrey;
- gatunek: kryminał, dramat, akcja.

Pamiętam moje wrażenia po pierwszym sezonie. Wszystkim zachwalałem ten tytuł, był świeży, brutalny, ostry, ale też posiadał wyrazistych bohaterów i nieźle rozpisaną fabułę. Później był słabszy drugi sezon, ale w trzeciej odsłonie twórcy wrócili do dawnej formy i pokazali, że Banshee jest nadal dobrym tytułem. Dlatego też spokojnie czekałem na sezon finałowy - godne zakończenie historii o niebezpiecznym małym miasteczku.
banshee s 4scena
Niestety głęboko się rozczarowałem. Scenarzystom zdecydowanie brakło pomysłu na zamknięcie tytułu. Owszem mamy brutalne morderstwo i niełatwe śledztwo, ale ta część fabuły nie powala na kolana. Lepiej rysuje się wątek nazistów, ale i ten element nie został należycie wykorzystany. Miałem nadzieję, że lepiej się rozwinie wątek Kurta - nazisty, który został gliniarzem. W czwartym sezonie jest też za dużo retrospekcji, które są bardzo podobne do siebie. Niewiele wnosiły do historii. Największy zarzut jednak mam do tempa akcji. Jest niemiłosiernie ślamazarne tempo - finałowy sezon jest bardziej obyczajówką niż tytułem akcji. Gdzie się podziało to Banshee z pierwszego sezonu? Bogactwo postaci i konfliktów interesów, gdzie każda decyzja musiała być głęboko przemyślana. Gdzie te walki pomiędzy zakapiorami? W finałowym sezonie tego wszystkiego brakło. Scenarzyści nie dość, że nie przyłożyli się do pracy to potraktowali widzów jak totalnych kretynów, którym na każdym kroku trzeba pokazać, że to koniec serialu. Wszystkie wątki zostały łopatologicznie pozamykane, a finałowe sceny są jedynie namiastką tego co powinno być. Szkoda
Sezon ostatni oceniam na pięć.
pięć
Poniżej zwiastun sezonu