"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów - 2016

  • Odsłon: 1962

kapitan ameryka wojna bohaterow
Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów,
(Captain America: Civil War) - 2016;
- reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo;
- scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely;
- wybrana obsada: Chris Evans, Robert Downey Jr., Scarlett Johansson, Sebastian Stan, Anthony Mackie, Don Cheadle, Jeremy Renner, Chadwick Boseman, Elizabeth Olsen, Paul Bettany, Paul Rudd, Tom Holland, Daniel Brühl, Martin Freeman;
- gatunek: akcja, science-fiction.

Od czego by tu zacząć.. pisząc o poprzednich filmach z uniwersum Marvela dawałem do zrozumienia, że seria mi się trochę przejadła. Płascy bohaterowie w kolejnych filmach czynili coraz większa rozwałkę, która może cieszyła oko, ale brakowało w tym wszystkim jakiegoś większego sensu. Wojna bohaterów jest idealną odpowiedzią na moje rozterki. Nie tylko ja zauważyłem, że Avengersi sieją zniszczenie - dostrzegli też to szefowie rządów. Chcąc ukrócić samowolkę superbohaterów tworzą porozumienie, które nałoży na działania Avengersów pewne ograniczenia. Teraz będą musieli przed każdą akcją zdobyć zgodę ONZ. Oczywiście powoduje to rozłam wśród ekipy - nie wszyscy chcą się podporządkować rządom. Brzmi to trochę znajomo? Dla mnie bardzo - przecież bardzo podobną problematykę poruszał Batman v Superman - poddano w wątpliwość motywacje bohaterów. Nadal nie rozumiem tak chłodnego przyjęcia tego filmu.
kapitan ameryka wojna bohaterow scena
Wracając do Kapitana Ameryki. W końcu mamy w świecie Avengersów mocniej zarysowane i urozmaicone charakterystyki bohaterów. Już nie ma monumentów bez wad. Nawet Vision się myli. Okazało się, że każdy ma swoje motywacje, a raz podjęta decyzja może zostać zmieniona. To wielki plus tej produkcji - nadanie ludzkich cech jest niezbędne - bez tego nie da się utrzymać zainteresowania widza. Teraz tylko brakuje ostatniej ludzkiej cechy - śmierci. Myślę, że to kwestia czasu, aż ktoś z głównej obsady umrze. Nie można cały czas dodawać nowych bohaterów nie zwalniając miejsca na ekranie. Co z tego, że świetnie wprowadzono Czarną Panterę, Ant-Man'a i Spider-Man'a skoro mieli oni bardzo mało miejsca na zaistnienie na ekranie. To największy minus tej produkcji - przesyt bohaterów. Udało się za to utrzymać intensywność efektów specjalnych na rozsądnym poziomie. Nie ma przesytu.
Twórcy uniwersum Marvela mają teraz trudne zadanie. Muszą utrzymać zainteresowanie widza zbudowanym światem, ale także przygotować fanów na podmianę aktorów. Chyba już czas.
Wojnę bohaterów oceniam na dziewięć i chętnie jeszcze raz obejrzę.
dziewięć
W sumie to kto wygrał? Tony czy Steve?
Poniżej zwiastun