"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Lady - 2011

  • Odsłon: 1819


Lady,
lady(The Lady) - 2011;
- reżyseria: Luc Besson;
- scenariusz: Rebecca Frayn;
- wybrana obsada: Michelle Yeoh, David Thewlis, Benedict Wong;
- gatunek: biograficzny, dramat.

Ten film widniał na liście pozycji do obejrzenia od jakiegoś czasu, ale kompletnie nie miałem pojęcia dlaczego tam się znalazł, a to sprawiło, że miałem seans trochę w ciemno.
Lady opowiada o Aung San Suu Kyi, birmańskiej opozycjonistki, która wiele lat spędziła w areszcie domowym całkowicie odcięta od swojej rodziny. Za swoją postawę i poświęcenie dostała pokojową nagrodę Nobla. Takie historie wymagają opowiedzenia, ale reżyser i scenarzyści nie mają łatwego zadania. Trudno opowiedzieć czyjeś życie w jednym filmie, a przecież trzeba jeszcze nakreślić polityczne tło wydarzeń, które tak naprawdę jest kreatorem ludzkich postaw.


lady kadr
Besson'owi nie udało się uniknąć pułapek, które na niego czyhały. Zrobił ładny film, który niewątpliwie przybliża nam życie Aung San Suu Kyi, ale główna bohaterka jest w nim zbyt idealna i jednoznaczna. Brak jakichkolwiek rys na monumencie, który Luc tworzy. Lady to świetny film do pokazania w szkołach, ale mi brakło w nim dramaturgii i mocniejszego zaakcentowania tła polityczno-wojskowego. Besson ma talent, ale czasem ma problem łapaniem odpowiedniego balansu emocjonalnego w swoich filmach. W Lady emocji praktycznie nie czuć - przecież pomniki nie płaczą. Jest zgrabnie opowiedziana historia, piękne widoki, ale całość tworzy dosyć sztuczny przekaz. To sprawia, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć skali ryzyka (związanego z działalnością) oraz poświęcenia noblistki.

Ten film, ta historia powinna dostać dziesięć, ale niestety oceniam tylko na siedem.
siedem
Poniżej zwiastun