"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

House of Cards - Sezon 4

  • Odsłon: 1763

house of cards s 4
House of Cards;
- sezon 4, Netflix, 2016;
- twórcy: Beau Willimon;
- wybrana obsada: Kevin Spacey, Robin Wright, Boris McGiver, Jayne Atkinson, Mahershala Ali, Michael Kelly;
- gatunek: dramat, polityczny

Nie ukrywam, że traktuję House of Cards jako produkt znakomicie zrealizowany, ale scenariuszowo niezbyt oryginalny. Było wcześniej kilka znakomitych pozycji, które bez zaplecza promocyjnego przeszły bez echa. Trzeci sezon mnie rozczarował i miałem obawy, iż serial już nie osiągnie poziomu z pierwszego sezonu.
Na szczęście scenarzyści w porę się zorientowali, że potrzebują nowego elementu, który popchnie akcję do przodu. Elementu, który doda większęj dramaturgii. Czwarty sezon rozpoczyna się od konfliktu (brawo). Prezydent Underwood musi zmierzyć się z przeciwnikiem, który zna go na wylot. W końcu wykorzystano potencjał drzemiący w Claire Underwood i szkoda tylko, że nie zrobiono z tego konfliktu motywu przewodniego na cały sezon. Po kilku epizodach małżeństwo znów jednoczy siły i wspólnie walczy o reelekcję.
W tle tej walki pojawiają prawdziwe problemy współczesnego świata: terroryzm, ceny ropy, upadająca (ale potrzebna silna) Rosja, prawo dostępu do broni czy też kwestia wykorzystania danych, które zostawiamy w sieci do celów politycznych. Za te wątki należą się słowa uznania. Natomiast raziło mnie w tym sezonie lokowanie produktu. Trochę za dużo Samsunga i Agar.io. Można było zrobić to bardziej subtelnie.
house of cards s 4 kadr
Sezon trzyma wysoki i równy poziom, jest odczuwalnie lepiej niż w trzeciej odsłonie, ale czuć już wypalenie tematu. Myślę, że piąty sezon, nawet jak będzie miał wysoki poziom, powinien być już ostatnim. Szkoda by było, żeby Underwoodowie odchodzili przy obojętności widza.
Oceniam na słabe osiem.
osiem
Poniżej zwiastun promujący czwarty sezon