"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Świąteczna gorączka - 1996

  • Odsłon: 2187

plakat promujący
Świąteczna gorączka
(Jingle All the Way) - 1996;
- reżyseria: Brian Levant;
- scenariusz: Randy Kornfield;
- wybrana obsada: Arnold Schwarzenegger, James Belushi, Sinbad, Phil Hartman, Rita Wilson;
- gatunek: komedia, familijny.

Te święta były zdecydowanie pod znakiem Arnie'go, mam wrażenie, że w ramówce każdej stacji był jakiś film z jego udziałem - bynajmniej mi to nie przeszkadzało. Lubię tego aktora i nie boję się tego przyznać. Niektóre filmy z jego udziałem widziałem dziesiątki razy, ale Świątecznej gorączki nie znałem. Jakoś mi zawsze umykała.
Arnie gra tu zapracowanego ojca, który tuż przed świętami próbuje kupić dziecku prezent. To nie może być nic przypadkowego - to musi być konkretna zabawka (Turbo-Man), która rządzi wyobraźnią dzieciaków. Dziś to pewnie byłby Spiderman, BB-8 tudzież inny Minionek. Arnie za wszelką cenę stara się zdobyć upragnioną zabawkę, ale nie jest łatwo - w sklepach puste półki, allegro nie ma, a na zabawkę polują też inni zdesperowani ojcowie. Jak dla mnie Świąteczna gorączka to świetny przykład niezłego kina familijnego. Jest sporo akcji, śmieszne momenty, ale przede wszystkim świąteczny happy end. Czego oczekiwać więcej?


Oceniam na mocne sześć.
sześć
Swoją drogą nie znam innego aktora filmów akcji, który tak usilnie próbował się realizować w kinie familijnym. Hulka Hogana nie liczę - nie traktuję go jako aktora.
PS- Turbo-Man wymiata ;p

Poniżej zwiastun