"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Wrota zaświatów - 2015

  • Odsłon: 2031

Plakat promujący
Wrota Zaświatów (Pay the Ghost) - 2015;
- reżyseria: Uli Edel;
- scenariusz: Dan Kay;
- wybrana obsada: Nicolas Cage, Sarah Wayne Callies, Jack Fulton,
- horror.

Chyba większość filmowych maniaków ma świadomość, że Cage już od lat gra w filmach klasy B. Aktor praktycznie bierze każdą rolę, czasem z tego wychodzą całkiem udane produkcje (Joe), ale przeważnie dostajemy mocno przeciętne kino.
Właśnie takiego poziomu spodziewałem się po Wrotach Zaświatów - seans jednak nie był aż taką stratą czasu jak to się zapowiadało.
Halloween ojciec z dzieckiem idzie na imprezę miejską z okazji tego święta. Sekunda nieuwagi i dziecko znika. Mija rok, poszukiwania są nadal bezskuteczne, ale ojciec nadal walczy o odzyskanie dziecka. Przypadkiem odkrywa, że co roku w Halloween znikają dzieci. Bezpowrotnie. Od pierwszych scen jest budowany interesujący klimat, połączenie współczesności z wydarzeniami sprzed wielu lat budzi pozytywny niepokój i skojarzenia z innymi elementami popkultkury (proza Mastertona, Candyman, Nieśmier a nawet poniekąd Pogromcy Duchów). Niestety początkowe pozytywne wrażenie znika jak to dziecko. Atuty filmu szybko umykają, a zakończenie jest co najmniej śmieszne. Czyżby napisanie dobrego, spójnego scenariusza było aż tak trudne? Coraz częściej oglądam filmy, które mają niezłe otwarcie, pomysł, ale brakuje właściwego rozwinięcia i dokończenia. Przyznaję, że jest to trochę frustrujące..
Z Nicolasem Cage'm mam podobnie jak ze Stathamem - wiem, że grają w gniotach, ale mimo wszystko ich lubię.


Pay the Ghost (po co ten polski tytuł? ) oceniam na pięć. Mogło być o wiele lepiej.
pięć
Poniżej zwiastun filmu