"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Niagara - 1953

  • Odsłon: 2021

plakat promujący
Niagara - 1953;
- reżyseria: Henry Hathaway;
- scenariusz: Charles Brackett, Walter Reisch;
- wybrana obsada: Joseph Cotten, Marilyn Monroe, Max Showalter, Jean Peters;
- noir.

Są filmy, które kiedyś widziałem, ale absolutnie nie pamiętam szczegółów fabuły. Do takich pozycji zaliczała się Niagara. Postanowiłem odświeżyć sobie ten tytuł.
Para przyjeżdża nad wodospad by świętować swój ślub. Ma to być idealny wyjazd, ale od początku napotykają różne problemy. Na miejscu poznają inną parę, która ewidentnie przeżywa kryzys w związku. Kryzys pogłębia obecność kochanka...
Niagara jest uniwersalną opowieścią o namiętności, zdradzie i potrzebie zemsty. Zdradzany mąż musi się bronić, reagować.. cokolwiek nie zrobi to i tak już przegrał.. nieubłagany fatalizm.
Niagara nie jest filmem wybitnym, gdyby nie rola Monroe to pewnie byłby szybko zapomniany Jednakże trzeba uczciwie przyznać, że na ekranie o wiele lepiej prezentuje się Jean Peters. Przypomnijmy - w 1953 roku Monroe jeszcze nie była gwiazdą.. jedna z wielu aktorek na kontrakcie
Czy warto poświęcić czas na Niagarę? Moim zdaniem tak.. jest to jeden z niewielu filmów Noir nakręconych w kolorze - to wystarczający powód by dać mu szansę, zweryfikować czy kolor pasuje do tego gatunku.
Oceniam na siedem.
siedem
Poniżej zwiastun.