"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Fisher King - 1991

  • Odsłon: 2535

poster filmu
Fisher King (The Fisher King) - 1991;
- reżyseria: Terry Gilliam;
- scenariusz: Richard LaGravenese;
- wybrana obsada: Jeff Bridges, Robin Williams, Mercedes Ruehl (Oscar), Amanda Plummer;
- komedia, dramat.

Według Filmwebu widziałem ten film ponad rok temu, ale nie zrobiłem żadnej notki o tym tytule. Postanowiłem to nadrobić, ale to wiązało się z powtórnym seansem. Staram się mieć w miarę świeże spojrzenie. Dlatego też nie poprawiam not po upływie kilku lat. Notę zmieniam dopiero po powtórnym seansie.
Jack (Bridges) był niezłym spikerem radiowym, ale mimowolnie przyczynia się do wielkie tragedii, w której giną ludzie. Załamuje się i coraz bardziej ucieka w stronę alkoholu. Spotyka bezdomnego (Williams), który żyje w świecie swojej wyobraźni. Jack wie, że nowy znajomy wylądował na ulicy z powodu wspomnianej tragedii. Zaprzyjaźniają się i wspólnie próbują walczyć z demonami.
Fisher King to niesamowite, mocno teatralne w formie kino. Magia i uniwersalność historii uderzają z każdej strony. Jest to film o poszukiwaniu szczęścia, które różnie może być nazywane. W obrazie Gilliama najbardziej zachwyca rola rola Williamsa. Trzeba być genialnym aktorem by tak zagrać. Na wielki plus muszę zaliczyć też dialogi. Mimo upływu kilkudziesięciu lat nadal są mają w sobie pewną świeżość i energię.
"– Jesteś tylko częściowo nienormalny. Ludzie jak ty mogą wieść na wpół-normalne życie. Możesz dostać pracę.
– Ja już mam pracę, Jack. Mam zadanie.
– Cofam to co powiedziałem. Jesteś całkowicie pojebany."

Oceniam na osiem. Ostatnio trafiam na filmy, które poruszają temat "szczęścia"
osiem
Poniżej zwiastun filmu