"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Karbala - 2015

  • Odsłon: 2180

plakat promującyKarbala - 2015;
- reżyseria: Krzysztof Łukaszewicz
- scenariusz: Krzysztof Łukaszewicz
- wybrana obsada: Bartłomiej Topa, Antoni Królikowski, Zbigniew Stryj, Leszek Lichota, Atheer Adel, Michał Żurawski, Łukasz Simlat
- wojenny.

Na wstępie zaznaczę, że lubię polskie kino.. uważam, że jest niezłe i od kilku lat nie zasługuje na to by stosować wobec niego taryfę ulgową. Nie zawyżam oceny bo to polskie. Do Karbali byłem pozytywnie nastawiony. Nie podobał mi się zwiastun, ale sama historia, która była inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, wydawała się ciekawa.. były szanse na porządne polskie kino wojenne. Skończyło się tylko na nadziejach - film rozczarowuje na wielu płaszczyznach. Fabuła (o ile tak to można nazwać) zaczyna się w dziwnym miejscu - zero wprowadzenia, tła, charakterystyki postaci i kończy się też bez właściwego domknięcia. Na ekranie drażni praca kamery (za dużo drżenia), muzyka, która jest żywcem ściągnięta z Gladiatora, słaba gra aktorska (poziom serialowy) oraz montaż dźwięku. Większość dialogów jest trudna do zrozumienia - żałowałem, że nie ma napisów. Na plus można zaliczyć niektóre ujęcia i sceny (kilka) balistyczne. Przez większość filmu miałem wrażenie, że oglądam półprodukt, który nie został jeszcze właściwie zmontowany. . że został na siłę wrzucony do kin.
Jest sporo dziur scenariuszowych.. dziwnych sytuacji, ale najbardziej bije po oczach scena, podczas której nasi żołnierze pozwalają wrogowi zbierać broń z pola bitwy, a sami mają deficyty broni i amunicji.


Z tym filmem jest jak z polską misją w Iraku.. podejmujemy decyzję, że coś robimy, a potem to jakoś to będzie.. no właśnie jakoś.. Oceniam na pięć. No może z plusem
sześć
Poniżej zwiastun filmu