"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Nowa dziewczyna - 2014

  • Odsłon: 1876

plakat do filmuNowa dziewczyna (Une nouvelle amie, reżyseria Francois Ozon, 2014)

Ozon coraz bardziej zaczyna przypominać mi Pedro Almodovara. Nie chodzi mi tylko o dobór tematów, ale także o stylistykę filmów. Oglądając Nową Dziewczynę bardzo często przypominały mi się sceny z filmów hiszpańskiego mistrza (Porozmawiaj z Nią, Skóra, w której żyję) - nie były to kalki, ale było czuć inspiracje.
Kilka słów o fabule.
Claire (Anaïs Demoustier) obiecuje swojej umierającej przyjaciółce, że zaopiekuje się jej mężem (Romain Duris) i córeczką. Podczas pierwszych odwiedzin Claire w domu wdowca zastaje obcą kobietę. Po chwili okazuje się, że to przebrany David (wdowiec).
David początkowo tłumaczy, że to tylko po to, by uspokoić małą córeczkę, ale z czasem wyjawia, że lubi się przebierać za kobietę. Claire jest zafascynowana kobiecym Virginią - kobiecym wizerunkiem Davida - z czasem się zaprzyjaźnia i zaczyna z nią (z nim) spędzać coraz więcej czasu. Więcej się dowiecie po seansie.

Ozon kolejny raz sięga po temat, który gdzieś żyje wokół nas, ale większość nas udaje, że go nie ma. W ostatnich dwóch filmach była fascynacja matką kolegi (U niej w domu) oraz problem prostytucji młodych kobiet (Młoda i Piękna), teraz sięga po temat trudniejszy, ale też istniejący. Wewnętrzne pragnienia, fascynacje, prawo do ich spełniania i prawo do szczęścia. Poszukiwanie własnego siebie.
Niezbyt spodobało mi się zakończenie filmu. Gdyby reżyser zrezygnował z ostatnich 2-3 minut filmu osiągnąłby bardziej otwarte, ale zarazem uniwersalne zakończenie, które dałoby wiele więcej miejsca na interpretacje i domniemania. Za to minus.
A za co plus? Temat, stylistykę, klimat, dobrą ścieżkę dźwiękową, ale przede wszystkim za aktorstwo. Duris zagrał bardzo odważnie, podejrzewam, że w Stanach za ten film by mógł się starać o Oscara. Dobrze też wypadła Demoustier - przez film mamy też ewolucję jej postaci. Delikatną, ale zauważalną.
Całość oceniam na naciągane osiem. Pozycja nie dla każdego, ale polecam.

osiem

Zwiastun