"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

System (Child 44) - 2015

  • Odsłon: 1969

plakat do filmuSystem (Child 44, reżyseria Daniel Espinosa, 2015)

Ekranizacja bestsellerowej powieści Roba Toma Smitha "Child 44". Sama powieść garściami czerpie z prawdziwej historii seryjnego mordercy (Czikatiło), który grasował w Związku Radzieckim - po aresztowaniu przyznał się do 56 zabójstw... w filmie ten wątek jest jedynie pretekstem do ukazania stalinowskiego reżimu. Jeśli chcecie filmy o mordercy to polecam Obywatela X z 1995 roku oraz Mordercę ze wschodu z 2004 roku. Po seansie Systemu postanowiłem, że oba przed chwilą wymienione filmy chcę sobie powtórzyć.
Nie wiem czy wiecie, ale Child 44 w Rosji ma zakaz wyświetlania.. i szczerze mówiąc absolutnie mnie to nie dziwi. Film brutalnie piętnuje system totalitarny, na każdym kroku wskazuje, że nieludzki system wyzwala najgorsze z możliwych zachowań... że każda ofiara może przeobrazić się w kata, ale też każdy oprawca może zostać oskarżony o niewłaściwe myślenie (zdrada). Nie jest ważna sprawiedliwość - liczy się tylko bezwzględne posłuszeństwo wobec władzy. Jak to mówią: dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie. Po seansie przypomniał mi się film Michałkowa Spaleni Słońcem - chyba nie muszę mówić dlaczego.
Mocną stroną filmu jest aktorstwo - Tom Hardy jak zawsze wypadł rewelacyjnie, facet jest fenomenalny. Nie gorzej spisał się drugi plan (Jason Clarke, Gary Oldman, Joel Kinnaman). Słabiej wypadła natomiast główna rola kobieca Noomi Rapace zwyczajnie irytowała na ekranie. Moim zdaniem jej postać była zbyt rozbudowana. Pewnie zapytacie jak wypadła Agnieszka Grochowska na ekranie? Owszem była, ale nie ukrywajmy to tylko epizod - czy należy się tym zachwycać? Nie mnie to oceniać.
Stalinowska Rosja w Systemie to kraj całkowicie wyniszczony, pełny przerażonych obywateli (po obu stronach "barykady"), w którym w każdej chwili można zginąć.. umrzeć w majestacie prawa - zwyczajne morderstwa w kraju idealnym nie istnieją - jest to wymysł zdegenerowanego zachodniego społeczeństwa. Brutalna rzeczywistość podkreślana jest ciemnymi jakby brudnymi ujęciami i dobrą ścieżką dźwiękową. Hardy i Clarke idealnie pasują do takich filmów.
Całość zasługuje na osiem. Byłoby więcej gdyby nie zakończenie.. było zbyt naiwne i całkowicie zbędne.

osiem
Na koniec przypominam - śledztwo w tym filmie wydaje się być wątkiem drugoplanowym.

Zwiastun