"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

November Man - 2014

  • Odsłon: 1736

plakat do filmuNovember Man (The November Man, reżyseria Roger Donaldson, 2014)

Pierce Brosnan był niezłym Bondem. W mojej ocenie idealnie się nadawał do tej roli. Współcześnie gra w filmach z mniejszym budżetem. Nazwijmy to otwarcie - gra w kinie klasy B. Trochę szkoda tego aktora, ale kinowa branża rządzi się swoimi prawami. November Man to przykład właśnie takiego filmu. Były agent CIA zostaje trudne zadanie podczas którego musi się skonfrontować jednym ze swoich uczniów (Luke Bracey). Zapowiada się starcie, które tylko jeden z agentów przeżyje. Jest to film akcji, w którym fabuła jest tylko pretekstem. Zresztą z serią o 007 jest dokładnie tak samo. Przecież nie oglądamy tego dla fabuły. Podobieństw jest więcej. Jest żwawa akcja, piękne kobiety (Olga Kurylenko), zwalczające się agencje oraz wielki spisek. Dlaczego więc November Man nie zachwyca? A może to filmy bondowskie zbyt pozytywnie oceniamy? W filmie zabrakło finezji i tego czegoś co porwie widza.. film był tworzony jako typowa pozycja sensacyjna i ani przez chwilę nie próbuje być czymś innym. Nie ma psychologii postaci, nie ma realizmu scen - ale powiedzmy sobie szczerze - to w takich filmach nie jest niezbędne ;)
Oceniam na siedem.
siedem
Może to i dużo - ale kiedyś lubiłem powieści Ludluma, a ten film mi o nich przypomniał.
Zwiastun