"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Dwa dni, jedna noc - 2014

  • Odsłon: 1778

plakat do filmuDwa dni, jedna noc (Deux jours, une nuit, reżyseria Jean-Pierre Dardenne, Luc Dardenne, 2014)

Sandra (nominowana do Oscara Marion Cotillard) choruje na depresję. Podczas swojego zwolnienia chorobowego w jej zakładzie pracy dochodzi do głosowania. Jej koledzy mają wybrać, czy zwolnić Sandrę, czy też może zrezygnować z premii. Wynik głosowania jest niekorzystny, ale szef zgadza się przeprowadzić je jeszcze raz. Sandra ma weekend by przekonać swoich kolegów z pracy do zagłosowania za utratą premii. Absurdalna sytuacja, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Podejrzewam jednak, że w "dzikim kapitalizmie" takie sytuacje są całkiem możliwe. Każda rozmowa Sandry jest pewnym upokorzeniem, żebraniem o szansę pracy.. ciekawe są postawy współpracowników. Niektórzy się zgadzają, a inni lekko odmawiają. Absurd totalny.
Sandra jest typową reprezentantką pokolenia współczesnych trzydziestolatków. Pokolenia, które kiedyś miało marzenia, miało zmieniać świat, a jest pokoleniem zadłużonym, żyjącym niemalże "od pierwszego do pierwszego", a widmo utraty pracy w dobie kryzysu jest na porządku dziennym. Warto zwrócić też uwagę na sposób zatrudniania w firmie Sandry. Wynagrodzenia - j est jakaś podstawa i całkiem konkretna premia za nadgodziny.. bez nadgodzin płaca jest zbyt niska by się utrzymać. Brzmi znajomo?
Film za wątek społeczno-ekonomiczny mocno punktuje. Na plus też zaliczę zakończenie. Na minus muszę wpisać sposób ukazania postaw osób, które nie zgadzają się pomóc Sandrze. Mają zbyt ostry rys..
Całość dostaje mocne siedem.
siedem

Zwiastun