"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Teoria wszystkiego - 2014

  • Odsłon: 1948

plakat do filmuTeoria wszystkiego (Theory of Everything, reżyseria James Marsh, 2014)

Tegoroczne nominacje oscarowe kładą spory nacisk na filmy biograficzne (ale nie tylko), w których wybitność jednostki musi walczyć z chorobą.. Tym razem genialny naukowiec Stephen Hawking (Eddie Redmayne) na progu swojego życia dowiaduje się, że ma stwardnienie rozsiane boczne... że niewiele życia mu zostało.. dzięki wsparciu swojej dziewczyny, a później żony (Felicity Jones) udowadnia, że mimo brutalnej diagnozy warto jeszcze żyć.. przekracza granice naukowe, ale także medyczne.. miał żyć kilka lat, a dzięki hartowi ducha (głównie żony) żyje o wiele, wiele dłużej. Przez cześć fabuły miałem wrażenie, że film nie opowiada o Stephenie Hawkingu, ale o jego żonie Jane... to dzięki niej Stephen mógł funkcjonować.. żyć..
Film ma ładne ujęcia, bardzo dobrą grę aktorską, ale irytujące są zabiegi, które mają na celu wywołanie łez, emocji... jak na moje gusta jest zbyt ckliwo. Za mało nauki.. konkretu.. za dużo romansu. Widać moja znieczulica postępuje ;p
Dlatego też Teoria Wszystkiego nie dostanie więcej niż siedem. Oczekiwałem filmu biograficznego, a nie melodramatu.
siedem

Film ma pięć nominacji do Oscara. Myślę, że Jones może zgarnąć statuetkę - chociaż bardziej obstawiam Moore ;)

Zwiastun