"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Wstyd - 2011

  • Odsłon: 2100

wstydWstyd (Shame, reżyseria Steve McQueen, 2011)

Jest to jedna z tych pozycji, która mnie nie specjalnie zachęcała do seansu. Gdyby nie znajoma (muszę płytę oddać ;)) to pewnie w pełni bym ten tytuł odpuścił. Po seansie mam mieszane odczucia. Film mnie nie zachwycił, ale też ostrożnie bym podchodził do jego krytyki. Na pewno trzeba docenić rolę Michael'a Fassbender'a, który gra młodego mężczyznę, który jest uzależniony od seksu. W zasadzie to nie potrafi sobie poradzić z budowaniem relacji. Może to znak naszych czasów, że jesteśmy otwarci na lekkie, przypadkowe kontakty, ale nie potrafimy budować trwałych, emocjonalnych więzi? Mamy zakrzywioną percepcję rzeczywistości - czysty konsumpcjonizm, bezwiednie prowadzący do wewnętrznej samotności.. Mocny temat, którego forma ukazania do mnie nie trafiła... W filmie jest sporo odważnych scen, ale nie przesadzałbym z podkreślaniem ich waloru. Są zimne i czysto mechaniczne.
Wstyd dostaje ode mnie mocne siedem.

siedem
Nie wykluczam, że kiedyś wrócę do tego filmu.
W drugim planie wystąpiła Carey Mulligan.


Zwiastun