"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Mój tata Barysznikow -2011

  • Odsłon: 2040

mój tata barysznikow plakatMój tata Barysznikow (Moi Papa Baryshnikov, reżyseria Dmitry Povolotsky, 2011)

Dobra pozycja na niedzielny bardzo wczesny poranek..
Moskwa - czasy pieriestrojki.
Borys (Dmitry Vyskubenko) to nie rzucający się w oczy chłopak, który marzy o tym by zostać słynnym tancerzem tak jak jego idol Barysznikow.. niestety warunki fizyczne sprawiają, że to marzenie jest trudne do zrealizowania. Mimo to chłopak próbuje zdobyć uznanie nauczycieli, matki a także rówieśników.. zwłaszcza ślicznej koleżanki.. która zaczyna go dostrzegać, gdy Borys zaczyna twierdzić, że Barysznikow jest jego ojcem i może przysłać ze stanów prawdziwe dżinsy... ;) ech te ładne dziewczyny ;p
W filmie mamy fajne dialogi i sporo śmiesznych momentów, ale należy pamiętać, że ten śmiech jest w rosyjskim wydaniu.. jest gorzki, smutny, ale niesamowicie wzruszający. Gdzieś w tle przewija się wojna w Afganistanie, nieuzasadnione aresztowania, a także lewizny na mieście. Brzmi to znajomo? Przecież też mieliśmy naszą własną pieriestrojkę.
Dla mnie największym atutem filmu jest klimat.. Moskwa roku 1986 ma niesamowity urok, te stroje, zabawy, koguty na imprezach - aż łezka mi się zakręciła w oku. Chyba sobie przypomnę film Good Bye Lenin.
Mój tata Barysznikow dostaje mocne osiem. Mimo zbyt szybkiego zakończenia pozycja jest godna polecenia.
osiem

Zwiastun